Info

avatar To jest dziennik rowerowy który prowadzę ja, Evo88 z miasta Lubin. Przejechałem już 35288.42 kilometrów w tym 4476.22 w terenie. Moja średnia to 24.27 km/h
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Bartex88.bikestats.pl

Z archiwum X


Licznik odwiedzin

Wpisy archiwalne w kategorii

samotnie

Dystans całkowity:18251.39 km (w terenie 1581.10 km; 8.66%)
Czas w ruchu:720:38
Średnia prędkość:25.33 km/h
Maksymalna prędkość:69.10 km/h
Suma podjazdów:42279 m
Maks. tętno maksymalne:240 (118 %)
Maks. tętno średnie:170 (84 %)
Suma kalorii:172501 kcal
Liczba aktywności:475
Średnio na aktywność:38.42 km i 1h 31m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
61.72 km 0.00 km teren
02:19 h 26.64 km/h
v-max:45.14 km/h
Temperatura:17.0
HR max:190 ( 93%)
HR avg:147 ( 72%)
Kalorie: 1444 (kcal)

Wołów

Niedziela, 13 kwietnia 2025 · dodano: 13.04.2025 | Skomentować odważyli się: 0

Z Justyną pojechaliśmy autem do wsi Dąbie. Tam wypakowanie rowerów i planowa jazda najpierw w kierunku Prochowic. Niestety na pierwszym podjeździe Justyna odpadła. Wrzuciła pierwszy bieg i przerzutka tylna wpadła w szprychy. Okazało się że tylny hak jest krzywy (pewnie po ostatniej wywrotce - nauka SPD). No cóż lekko naprostowałem hak, odprowadziłem Justynę do wsi i sam wybrałem się w kierunku Prochowic. Dalej wałami, szutrem dojechałem do wojewódzkiej drogi na Lubiąż.

Tam gonitwa 50 km/h do ocinki :D Następnie do Wołowa ścieżką rowerową. W samym Wołowie fotka dworca (mam ostatnio jakąś fascynację infrasturuktuą kolejową, nawet pogrywam w kolejowe tematy ;) )

Powrót okazał się #wmordęwind. Ostatni podjazd za Kawicami nawet mnie dobił. Czuję się zmęczony :D
Ps. waga 82 kg. Nie taki szczupły jak kiedyś (68 xD)
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
60.46 km 0.00 km teren
02:17 h 26.48 km/h
v-max:41.36 km/h
Temperatura:10.0
HR max:175 ( 86%)
HR avg:146 ( 71%)
Kalorie: 1370 (kcal)

Afternoon Ride

Wtorek, 25 lutego 2025 · dodano: 25.02.2025 | Skomentować odważyli się: 0

Dojechałem do Chocianowa i napotkałem szynobus :) Ps. nowy mostek, zmiana z 110 na 90mm zdecydowanie na plus. Z czasem może wrócę do dłuższego ale póki co niewygodnie mi się jeździło :)
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
40.84 km 0.00 km teren
01:29 h 27.53 km/h
v-max:51.44 km/h
Temperatura:12.0
HR max:175 ( 86%)
HR avg:145 ( 71%)
Kalorie: 993 (kcal)

Morning Ride

Czwartek, 19 grudnia 2024 · dodano: 19.12.2024 | Skomentować odważyli się: 0

12 stopni 19 grudnia, kto by pomyślał :D
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
18.86 km 0.00 km teren
00:41 h 27.60 km/h
v-max:57.83 km/h
Temperatura:14.0
HR max:176 ( 86%)
HR avg:146 ( 71%)
Kalorie: 380 (kcal)

Sprawdzenie koła po naprawie

Czwartek, 24 października 2024 · dodano: 24.10.2024 | Skomentować odważyli się: 0

Krótka runda celem sprawdzenia koła po serwisie. Worbike Legnica profesjonalnie to ogarnęli 👍
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
43.72 km 0.00 km teren
01:37 h 27.04 km/h
v-max:43.38 km/h
Temperatura:16.0
HR max:174 ( 85%)
HR avg:144 ( 70%)
Kalorie: 1010 (kcal)

Pechowa jazda 🤦

Poniedziałek, 21 października 2024 · dodano: 21.10.2024 | Skomentować odważyli się: 0

W planach była trasa przez Prochowice Ścinawę i do Lubina. Niestety z pracy nie udało się wyjść o 14 a prawie dwie godziny później. Wyjechałem więc chwilę po 16 i wiedziałem że muszę pojechać krócej. Rower przedłużyłem (wypożyczenie) do jutra. Jechałem przez Pieszków, Raszową Małą i Miłosną. Muszę przyznać że ten rower lepiej tłumi nierówności. Zapewne przez oponę 25 oraz carbonowy widelec (Ridley też ma carbonowy ale oponka 24, tylko pytanie czy to robi AŻ taką różnicę ?). Następnie przed Wielowsią w lewno na ścieżkę rowerową którą jechało się REWELACYJNIE. Nie dość że z górki to jeszcze z lekkim wiatrem. Dzięki temu udało mi się bezproblemowo cisnąć tutaj w okolicach 35 kmh w tlenie. Wracając przez Ręszów, Siedlce i Czerniec robiło się powoli ciemno, postanowiłem więc do Kłopotowa zrobić sobie mały gravel ride. I to była zła decyzja, najechałem na jakiś pręt czy coś w tym stylu, usłyszałem metalowy dźwięk i nagły syk powietrza. Na tyłku błyskawicznie poczułem że nie mam powietrza... 🤦 eh no na własne życzenie w sumie. Opona rozcięta więc zapasowa dętka nic nie dała. Dalsza część trasy z buta. W sztywnych podeszwach nie było wygodnie 🤷

W domu zamówiłem taką oponkę ale z czerwonym bokiem z odbiorem w Decathlon Legnica + dętka za stówkę. Rano będzie do odbioru więc jeszcze jutro pojeżdżę :)
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
26.23 km 0.00 km teren
01:01 h 25.80 km/h
v-max:52.70 km/h
Temperatura:12.0
HR max:173 ( 85%)
HR avg:136 ( 66%)
Kalorie: 559 (kcal)

Awaria tylnego koła :(

Sobota, 12 października 2024 · dodano: 16.10.2024 | Skomentować odważyli się: 0

W planach miałem zrobić dwie godzinki jazdy. Ponownie wybrałem się autem do rodziców aby przejechać się po mojej starej rundzie przez Strachowice, Legnickie Pole i Mikołajowice. Jednak ledwo wyjechałem za Legnicę i już zaczęły się jakieś piski. W Księgienicach piszczało non stop. Okazuje się ze tylna piasta wymaga remontu... Będzie przerwa od roweru 🤷
https://www.strava.com/activities/12637176983
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
72.95 km 0.00 km teren
02:36 h 28.06 km/h
v-max:55.80 km/h
Temperatura:11.0
HR max:181 ( 89%)
HR avg:146 ( 71%)
Kalorie: 1485 (kcal)

Jazda po "zmarszczkach"

Piątek, 11 października 2024 · dodano: 11.10.2024 | Skomentować odważyli się: 0

Autem do Legnicy i od rodzicow wybralem sie na przejażdżkę po starych trasach. Ubrałem krótkie spodenki, długa potówkę, koszulkę i na to ocieplaną bluzkę. Na dworze było koło 13 stopni i świeciło przyjemne słońce. Prognoza zapowiadała że mam ok 2 godziny do deszczu. Początkowo wybrałem się ul. Złotoryjską do huty i na Złotoryję. Później odbiłem na Jawor. Zrobiło się zimniej, słońce świeciło tylko momentami ale jechałem z wiatrem. Od Jawora do Małuszowa jechało sie takze przyjemnie, ale po skręcie w prawo na Czarnków zacząłem marznąć. Trochę się pogubiłem i wylądowałem w Mierczycach. było mi na prawdę zimno, nie mogłem rozgrzać nóg, chciało mi się pić a woda w bidonie była zimna. Dodatkowo irytowali mnie kierowcy którzy potrafili przejechać bardzo blisko roweru. Skręcając na Taczalin jechałem centralnie pod wiatr. To już była masakra, zwolniłem do nawet 22, nie miałem już sił i było mi przeraźliwie zimno. Jakoś do domu rodziców doczłapałem, udało się dosłownie chwilę przed opadami. Z 2h jazdy zrobiło się trochę więcej.. teraz gdy to piszę mam 37 stopni, mam nadzieję że jutro nie obudzę się z gorączką.. 🤦
ps. mam nowe bloki, oby wytrzymały dłużej 😉
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
46.29 km 0.00 km teren
01:34 h 29.55 km/h
v-max:55.14 km/h
Temperatura:20.0
HR max:171 ( 84%)
HR avg:144 ( 70%)
Kalorie: 933 (kcal)

Na szybko po pracy

Wtorek, 8 października 2024 · dodano: 08.10.2024 | Skomentować odważyli się: 0

Ciąg dalszy szukania pozycji na szosie w której nie będą boleć mnie plecy i drętwieć palce. Pod domem wypinając się strzelił mi prawy blok. Czyli jutro nie pojeżdżę pomimo super pogody.. :/
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
47.80 km 0.00 km teren
01:45 h 27.31 km/h
v-max:56.71 km/h
Temperatura:18.0
HR max:173 ( 85%)
HR avg:137 ( 67%)
Kalorie: 1009 (kcal)

18 stopni!

Poniedziałek, 7 października 2024 · dodano: 07.10.2024 | Skomentować odważyli się: 0

Dzisiaj taka pogoda że grzechem było by nie skorzystać. Ubrałem dół na krótko, a górę na długo. W trakcie jazdy musiałem rozpiąć bluzę bo zrobiło mi się gorąco. Ruszając z pod domu nie miałem koncepcji na dzisiejszą jazdę. Nie chciało mi się po raz kolejny jechać na Oborę Brunów bo już mam dość tej trasy. Na Ścinawę też nie podoba mi się trasa, K36 jest bardzo ruchliwa a przez Księginice są straszne dziury. Na północ tzn. Rudną nie ma za bardzo dróg pod szosę, na gravelu było by gdzie jechać. Ostatecznie pomyślałem że przejadę się wzdłuż S3 na Legnicę. W Chrostniku odbiłem jednak w prawo i w ten oto sposób przez Gorzycę dojechałem do Brunowa. Myślałem żeby pojechać dłuższą traskę na Chocianów ale jakoś mi się nie chciało. Denerwuje mnie to że nie mogę regulować sztycy z uwagi na uszkodzone jarzmo- brak regulacji pochylenia siodła a firmy naprawiające karbony nie chcą podjąć się naprawy. A nowej znaleźć nie mogę... :/ Poza tym drętwieją mi dłonie. Sam nie wiem, myślę żeby kupić ten rower ale chyba jest po prostu na mnie za duży! Zrobiłem dwie pętle przez Szklary i Oborą wróciłem do domu. Rower wyczyściłem i szukam sztycy... niestety bezskutecznie :(
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
55.01 km 0.00 km teren
01:54 h 28.95 km/h
v-max:46.96 km/h
Temperatura:12.0
HR max:182 ( 89%)
HR avg:144 ( 70%)
Kalorie: 1112 (kcal)

Testy innego mostka

Poniedziałek, 30 września 2024 · dodano: 30.09.2024 | Skomentować odważyli się: 0

Przejechałem się do Legnicy i z powrotem, potem chciałem jeszcze zrobić traskę na Brunów ale brakło czasu. Po drodze testowałem inny mostek, mniej agresywnie nachylony. Jechało się trochę lepiej ale i tak chyba potrzebuję skrócić go o 1 cm hmmm. Zimno już ! Jazda w bluzie ale jeszcze w krótkich spodenkach. I mocno wiało!
Kategoria samotnie