Info
Więcej o mnie.
Często tu zaglądam:
My bikes
Wykres roczny
Z archiwum X
- 2026, Czerwiec4 - 0
- 2026, Maj21 - 0
- 2026, Kwiecień10 - 0
- 2026, Marzec7 - 0
- 2026, Luty7 - 0
- 2026, Styczeń14 - 0
- 2025, Grudzień10 - 0
- 2025, Listopad9 - 0
- 2025, Październik8 - 0
- 2025, Wrzesień12 - 0
- 2025, Sierpień12 - 0
- 2025, Lipiec11 - 0
- 2025, Czerwiec7 - 0
- 2025, Maj6 - 0
- 2025, Kwiecień8 - 0
- 2025, Marzec8 - 0
- 2025, Luty7 - 0
- 2025, Styczeń4 - 0
- 2024, Grudzień12 - 0
- 2024, Listopad21 - 0
- 2024, Październik12 - 0
- 2024, Wrzesień12 - 0
- 2024, Sierpień13 - 0
- 2024, Lipiec4 - 0
- 2023, Wrzesień5 - 0
- 2023, Sierpień1 - 0
- 2023, Lipiec1 - 0
- 2018, Maj1 - 0
- 2017, Sierpień1 - 0
- 2016, Wrzesień1 - 0
- 2016, Sierpień4 - 0
- 2016, Lipiec2 - 0
- 2016, Maj1 - 0
- 2014, Sierpień2 - 1
- 2014, Lipiec5 - 0
- 2013, Kwiecień2 - 8
- 2013, Marzec1 - 1
- 2013, Luty1 - 4
- 2012, Sierpień1 - 2
- 2012, Maj1 - 3
- 2012, Marzec2 - 3
- 2012, Luty1 - 2
- 2011, Listopad1 - 2
- 2011, Październik5 - 3
- 2011, Wrzesień1 - 3
- 2011, Sierpień1 - 1
- 2011, Lipiec2 - 1
- 2011, Czerwiec7 - 8
- 2011, Maj10 - 10
- 2011, Kwiecień6 - 18
- 2011, Marzec9 - 10
- 2011, Luty2 - 3
- 2010, Grudzień4 - 12
- 2010, Listopad3 - 1
- 2010, Październik4 - 3
- 2010, Wrzesień7 - 3
- 2010, Sierpień8 - 5
- 2010, Lipiec11 - 3
- 2010, Czerwiec11 - 1
- 2010, Maj11 - 9
- 2010, Kwiecień10 - 7
- 2010, Marzec10 - 8
- 2010, Luty1 - 0
- 2009, Grudzień4 - 9
- 2009, Listopad5 - 3
- 2009, Październik11 - 9
- 2009, Wrzesień22 - 16
- 2009, Sierpień27 - 22
- 2009, Lipiec17 - 16
- 2009, Czerwiec24 - 13
- 2009, Maj16 - 26
- 2009, Kwiecień25 - 18
- 2009, Marzec11 - 7
- 2009, Luty7 - 14
- 2008, Grudzień1 - 0
- 2008, Listopad1 - 0
- 2008, Październik4 - 3
- 2008, Wrzesień7 - 12
- 2008, Sierpień21 - 8
- 2008, Lipiec23 - 18
- 2008, Czerwiec16 - 7
- 2008, Maj14 - 7
- 2008, Kwiecień14 - 0
- 2008, Marzec13 - 0
- 2008, Luty7 - 1
- 2008, Styczeń6 - 0
- 2007, Grudzień12 - 1
- 2007, Listopad4 - 0
- 2007, Październik10 - 3
- 2007, Wrzesień13 - 5
- 2007, Sierpień18 - 0
- 2007, Lipiec10 - 3
- 2007, Czerwiec19 - 5
- 2007, Maj20 - 5
- 2007, Kwiecień8 - 0
- 2007, Marzec12 - 0
- 2006, Listopad4 - 0
- 2006, Październik4 - 0
- 2006, Wrzesień16 - 1
- 2006, Sierpień17 - 2
- 2006, Lipiec21 - 0
- 2006, Czerwiec4 - 0
Licznik odwiedzin
Wpisy archiwalne w kategorii
w towarzystwie
| Dystans całkowity: | 13130.41 km (w terenie 2952.22 km; 22.48%) |
| Czas w ruchu: | 583:50 |
| Średnia prędkość: | 22.49 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 85.28 km/h |
| Suma podjazdów: | 36339 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 240 (118 %) |
| Maks. tętno średnie: | 174 (85 %) |
| Suma kalorii: | 157807 kcal |
| Liczba aktywności: | 276 |
| Średnio na aktywność: | 47.57 km i 2h 06m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
36.50 km
36.50 km teren
02:08 h
17.11 km/h
v-max:54.66 km/h
Temperatura:30.0
HR max: (%)
HR avg:153 ( 75%)
Kalorie: 2064 (kcal)
Rower:Canyon GC 08r
Lech Bike Festiwal - Szklarska Poręba
Sobota, 15 sierpnia 2009 · dodano: 15.08.2009 | Skomentować odważyli się: 2
Maratonik, dystans piccolo 36 km. Wszystko zapowiadało się dobrze. Zjadłem, dobrze się rozgrzałem, zapoznałem z początkiem trasy. Będzie pod górkę, ale tylko 2 km, przyciśnie się i dalej zjazd. Będzie ok. Start z 2 linii wraz z Konwą, Kaiserem, Drahanem i innymi wymiataczami na swoich karbonowych ścigaczach. Dziwnie tam się czułem ale chyba pasowałem bo fotograf trzaskał mi foty ;)Start. Trzymałem koła, przez 1 minutę :D Później trochę odpadłem ale i tak było dobrze. Niestety w połowie podjazdu spadł mi łańcuch. Zanim się z tym uporałem minęło z 20 sekund. A to dużo, zwłaszcza po starcie. Za chwilę koniec podjazdu, skręt w lewo i zjazd. Cholernie wyboisty, ale nie tylko dla mnie. Można było jechać bez pedałowania, w pewnym momencie chciałem przycisnąć, naciskam na pedały a tu blokada. Łańcuch spadł, ale tym razem z blatu... Ku**** zdenerwowany byłem na maksa. Później jeszcze wiele razy tak było. Pod petrowkę podjeżdżałem z ogromnym bólem w krzyżu, pod koniec dałem sobie spokój, podprowadzałem jak większość. Ponoć tylko Kaiser podjechał do końca 2 dni przed i to za 2 razem. Zaraz za Petrovką ogromnie szybki zjazd z belkami do przeskakiwania. Jednej nie zauważyłem bo było ciemno i... pssssssss dupa z tyłu. Na tym skończyło się moje dzisiejsze ściganie. 30 min czekania na dętkę i pompkę i jazda do mety na pół-flaku. Miejsce świetne
Tętno średnie z całego wyścigu, nie wyłączałem pulsometru.
96/144 OPEN
84 M2
2:28:51
najgorszy wynik w życiu;D
Kategoria Zawody 2009, w towarzystwie
Dane wyjazdu:
36.52 km
0.00 km teren
01:17 h
28.46 km/h
v-max:50.70 km/h
Temperatura:16.0
HR max:171 ( 84%)
HR avg:135 ( 66%)
Kalorie: 966 (kcal)
Rower:Dynatek
Rozjazd pierwszy
Wtorek, 4 sierpnia 2009 · dodano: 04.08.2009 | Skomentować odważyli się: 0
Z Arkiem. Podjazd pod Legnickie Pole zaatakowany umiarkowanym tempem, no i to by było na tyle większego wysiłku w tym dniu. No może jeszcze na obwodnicy gdzie pocisnęliśmy kawałek 50 km/h ;P Kategoria w towarzystwie
Dane wyjazdu:
120.27 km
0.00 km teren
04:14 h
28.41 km/h
v-max:85.28 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg:143 ( 70%)
Kalorie: 3490 (kcal)
Rower:Dynatek
Jelenia Góra
Poniedziałek, 3 sierpnia 2009 · dodano: 03.08.2009 | Skomentować odważyli się: 3
To już będzie drugi raz w tym sezonie :) Jeszcze raz się może pojedzie, czas pokaże. Od początku tzn od mojego domu zapodawaliśmy bardzo ładne tempo. Z obwodnicy 60 km/h natomiast dalej aż do samego Jawora 38-40 km/h. Szliśmy w 3, Ja, Arek i Erni. Niestety za Jaworem dopadł mnie straszny kryzys. Odpadłem z koła w Chełmcu zaraz przed bodajże najbardziej stromym (i pierwszym) podjazdem. W każdym bądź razie było strasznie ciężko. Kumpli dogoniłem (a raczej to oni poczekali na mnie) w okolicach Myślinowa. Tempo było już o wiele wolniejsze, jakieś 23 km/h. Kilka zjazdów i wróciły mi siły. Od Starej Kraśnicy mogłem już deptać mocniej, w zasadzie aż do samej Jeleniej Góry. Zaraz za Starą Kraśnicą dopadł nas kolejny kryzys, tym razem Erniego :D Jakoś jednak dojechaliśmy do Dziwiszowa gdzie zrobiliśmy ok 20 minutowy postój w sklepie. Było strasznie zimno, na szczęście miałem ze sobą bluzę a koledzy tylko rękawki. Oczywiście bardzo zmarzli :D W samej Jeleniej tylko kawałeczek wjechaliśmy. Za zimno było, jakieś 12-13 stopni. Podjazd pod Kapele dałem rade, coraz lepiej się czułem. Na tyle dobrze że w Podgórkach pod krótki ale stromy podjazd jadąc z kolegą wjechałem pierwszy :P Ale koniec chwalenia się. Trasę widać na mapce, jeszcze tylko ciekawostka. Na ostatnim stromym zjeździe sprawdzałem do ilu dam rady się rozpędzić. Wykorzystałem najcięższe przełożenie i dałem rady do 85 km/h, Arek też. I to by było na tyle :)16:15 - 20:50
A teraz zasłużone 2 dni rozjazdu. No i czas najwyższy naprawić Canyona, tylko kasy brak...
ps. Bikemap chyba nie wyrabia z nowymi trasami bo coś profile wysokościowe się nie ładują :D
Kategoria w towarzystwie
Dane wyjazdu:
85.19 km
0.00 km teren
03:12 h
26.62 km/h
v-max:66.45 km/h
Temperatura:22.0
HR max:200 ( 98%)
HR avg:132 ( 65%)
Kalorie: 2139 (kcal)
Rower:Canyon GC 08r
Rozjazd? :D
Niedziela, 2 sierpnia 2009 · dodano: 02.08.2009 | Skomentować odważyli się: 0
Długa i ciekawa trasa z Morpheo. Poznałem dużo nowych i ciekawych miejsc. No i podjazdów :D Kategoria w towarzystwie
Dane wyjazdu:
69.72 km
0.00 km teren
02:28 h
28.26 km/h
v-max:67.18 km/h
Temperatura:16.0
HR max:190 ( 94%)
HR avg:155 ( 76%)
Kalorie: 2210 (kcal)
Rower:Canyon GC 08r
Trening z Arkiem po szosie
Poniedziałek, 20 lipca 2009 · dodano: 20.07.2009 | Skomentować odważyli się: 0
Arek cały czas prowadził, ja siedziałem na kole :P Fajnie się jechało, do Złotoryi średnia 32, z powrotem ok 40 km/h :D Wybraliśmy się na Stanisławów zrobić kilka podjazdów. Ja 4 a arek 3 tyle że on od podstawy jechał a ja tylko najbardziej stromy odcinek. Było ciekawie, pogoda bardzo fajna, nie zimno i nie gorąco. Tylko po powrocie do domu (godzina 20) lunęło z nieba. Fart :) Kategoria w towarzystwie
Dane wyjazdu:
66.40 km
30.00 km teren
02:34 h
25.87 km/h
v-max:48.45 km/h
Temperatura:14.0
HR max: (%)
HR avg:154 ( 76%)
Kalorie: 2138 (kcal)
Rower:Canyon GC 08r
Legnica - Lubin - Legnica
Sobota, 18 lipca 2009 · dodano: 19.07.2009 | Skomentować odważyli się: 2
Trening z Arkiem po dłuższej przerwie regeneracyjnej (częściowo wymuszonej). Specjalnie wyruszyliśmy dziś rano gdyż prognozy popołudniowe zapowiadały deszcz (i tak było). Do Lubina cisnęliśmy bardzo mocno, kilka razy sprinty na maxa. Pod lubinem pojeździliśmy chwilę po lasku i górkach gdzie można fajnie powyskakiwać rowerem w powietrze, popróbowaliśmy podjechać piaszczyste pojazdy no i znaleźliśmy fajny singletrack prowadzący do salonu Mercedes-Benz :D Następnie objazd Lubina, sprawdzenie czy nic nie zmieniło się w Cuprum Arena, zatankowanie powerade do bidonu i powrót do Legnicy. Lekko nie było a pod sklepem zaatakował mnie (dosłownie) mały kotek który wyskoczył z kwiatków. Chyba myślał że chcę dobrać się do jego śledzia :D
Kategoria w towarzystwie
Dane wyjazdu:
31.51 km
0.00 km teren
01:25 h
22.24 km/h
v-max:40.10 km/h
Temperatura:19.0
HR max:175 ( 86%)
HR avg:126 ( 62%)
Kalorie: 852 (kcal)
Rower:Canyon GC 08r
Rozjazd nr. 1
Niedziela, 12 lipca 2009 · dodano: 12.07.2009 | Skomentować odważyli się: 0
Dość długi, ale za to spokojny. Z Anią pojechaliśmy do Kunic, rundka wkoło jeziorka no i przez Zimnice z powrotem do legnicy :) Kategoria w towarzystwie
Dane wyjazdu:
35.31 km
0.00 km teren
01:16 h
27.88 km/h
v-max:55.52 km/h
Temperatura:17.0
HR max:187 ( 92%)
HR avg:158 ( 78%)
Kalorie: 1091 (kcal)
Rower:Canyon GC 08r
Trening z Arkiem po szosie, niedokończony :/
Piątek, 10 lipca 2009 · dodano: 10.07.2009 | Skomentować odważyli się: 2
Miały być powtórzenia długich podjazdów w górkach kaczawskich a wyszło takie byle co. Zaledwie 3 sprinty pod górkę (góreczkę) i szybko na jawor gdzie dopadła nas ogromna burza. Na szczęście przyjechała po nas moja mama, gdzie ktoś widział 12 stopni w lipcu... :/19:00 ~ 20:30
Kategoria w towarzystwie
Dane wyjazdu:
39.72 km
0.00 km teren
01:15 h
31.78 km/h
v-max:50.28 km/h
Temperatura:17.0
HR max: (%)
HR avg:160 ( 79%)
Kalorie: 1105 (kcal)
Rower:Canyon GC 08r
deszcz
Środa, 8 lipca 2009 · dodano: 08.07.2009 | Skomentować odważyli się: 2
Z Arkiem po szosie. Zaraz za hutą zaczęło strasznie lać. Pojechaliśmy przez Winnicę i Krotoszyce do Sichówka i z tamtąd do Winnicy. Następnie przez Słup, Bielowice do Małuszowa i krajową 3 do Legnicy. Na grunwaldzkiej samochód włączający się do ruchu mnie nie zauważył przez co musiałem hamować (a mam tylko tylni) i gdybym nie podparł się nogą zaliczył bym szorowanie drogi kostkowej. Kierowcę zjebałem za to rzecz jasna ;DA na 22 znowu do pracy. Nocna zmiana mnie wykańcza :/ Żeby chociaż nie padało to bym oszczędził na biletach MPK
Kategoria w towarzystwie
Dane wyjazdu:
83.83 km
60.00 km teren
03:19 h
25.28 km/h
v-max:45.57 km/h
Temperatura:25.0
HR max:194 ( 96%)
HR avg:147 ( 72%)
Kalorie: 2527 (kcal)
Rower:Canyon GC 08r
Wytrzymałość ? :D
Piątek, 3 lipca 2009 · dodano: 03.07.2009 | Skomentować odważyli się: 3
Bardzo długa i często intensywna jazda w terenie, staraliśmy się omijać drogi asfaltowe i jechać jak najwięcej lasami i polami. Mój wyjazd z domu ok 17. Pojechałem po Kazia i z nim już po Arka. Wyjazd na Lubin ulicą poznańską i później skręt w prawo na Dobrzejów. Zaraz za nim skręt w lewo i w las. Dodam że ładnie tempo kręciliśmy w mieście, miejscami ponad 40 km/h ^^ :D W lesie też kilka razy zaszaleliśmy, ale trochę bałem się braku sił w drodze powrotnej więc nie zabardzo szalałem. Pilnowałem tętna by nie przeskoczyło 160 ud/min. Dojechaliśmy wreszcie do Raszówki, ubrodzeni i już spoceni mocno :D Ahh ta duchota, na szczęście w lesie panowały chłodniejsze warunki. Od Raszówki do Gorzelina asfaltem i zaraz z powrotem hop w las. Wyjechaliśmy z niego dopiero bodajże na przylesiu w Lubinie, tam od strony tego parku moto crossowego. Przejaz przez Lubin i od strony wyjazdu na Oborę przez polne drogi i lasy dotarliśmy do Krzeczyna Małego gdzie znowu wbiliśmy w las i dojechaliśmy do Gorzycy (gdzie buduje się mój wujek o czym nie wspomniałem kolegom :P ). Miałem skręcać w lewo i jechać na Chrostnik ale Arek chciał dalej jechać lasem prosto. Wyszło lepiej, no i chłodniej. Co dziwne dalej czułem się świetnie. Z lasów wyjechaliśmy dopiero w okolicach Karczewisk. Z tamtąd dojechaliśmy do Raszówki, powrót do legnicy tą samą drogą z tym że wyjechaliśmy w Miłgostowicach (gdzie postanowiłem przedłużyć trasę) i skręciliśmy na Bieniowice, Pątnów Legnicki i w końcu Legnica. Na ulicy pątnowskiej cisnęliśmy 36-38 km/h (prowadziłem :P ) i dogoniliśmy kolegów na makro rowerach. Podziw dla nich za osiągnięcie takiego tempa (chociażby z racji geometri, o rozmiarze ramy nie wspomnę ;D ), nie wiem czy dałbym radę rozpędzić się do prawie 40 na takim rowerze... Ostatni sprint, poczułem już ból w nogach, to jest to :D Tak oto wyjechaliśmy w okolicach cmentarza, wbiliśmy na Chojnowską i odprowadziliśmy Kazia. Dalej z Arkiem wróciliśmy przez park. Odprowadziłem go pod samą klatkę (5 zł się należy) po czym sam wróciłem do domu. W dalszym ciągu dobrze się czułem :Dpo co ja się tak rozpisałem ? :D zamiast iść spać (A zostały mi już 5 godziny snu :/) to piszę coś co przeczytają maksymalnie 2 osoby, no może 3. Hmmm, a może w przyszłości i ja będę chciał sobie powspominać ? Następnym razem przydało by się jakieś foto z takich treningów, tak na pamiątkę. Dobranoc, trzeba wstać o 4 rano :D
Kategoria w towarzystwie





