Info

avatar To jest dziennik rowerowy który prowadzę ja, Evo88 z miasta Lubin. Przejechałem już 33967.99 kilometrów w tym 4476.22 w terenie. Moja średnia to 24.16 km/h
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Bartex88.bikestats.pl

Z archiwum X


Licznik odwiedzin

Wpisy archiwalne w kategorii

w towarzystwie

Dystans całkowity:13075.50 km (w terenie 2952.22 km; 22.58%)
Czas w ruchu:581:35
Średnia prędkość:22.48 km/h
Maksymalna prędkość:85.28 km/h
Suma podjazdów:36231 m
Maks. tętno maksymalne:240 (118 %)
Maks. tętno średnie:174 (85 %)
Suma kalorii:156708 kcal
Liczba aktywności:275
Średnio na aktywność:47.55 km i 2h 06m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
63.96 km 0.00 km teren
02:36 h 24.60 km/h
v-max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Wypad na Stanisławów. Standardowa

Czwartek, 7 sierpnia 2008 · dodano: 08.08.2008 | Skomentować odważyli się: 0

Wypad na Stanisławów. Standardowa trasa przez Kozice i Winnicę. Podjazd od znaku "Stanisławów" x3. Następnym razem treningi na ten podjazd będę robił od mostku żeby po zjeździe odpowiednio się rozgrzac... Powrót tą samą drogą. W sumie nic ciekawego do pisania ;)
Kategoria w towarzystwie


Dane wyjazdu:
73.07 km 30.00 km teren
03:06 h 23.57 km/h
v-max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Trening terenowo-szosowy do wąwozu

Wtorek, 5 sierpnia 2008 · dodano: 05.08.2008 | Skomentować odważyli się: 0

Trening terenowo-szosowy do wąwozu Myśliborskiego.
Kategoria w towarzystwie


Dane wyjazdu:
35.46 km 28.00 km teren
02:25 h 14.67 km/h
v-max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

UPHILL RACE ŚNIEŻKA

Niedziela, 3 sierpnia 2008 · dodano: 05.08.2008 | Skomentować odważyli się: 3

UPHILL RACE ŚNIEŻKA
ostra imprezka :)
start tylko 40 zł, do tego fajna koszulka z Diversa (choc i tak za duża). Start z głównej ulicy Karpacza. Oczywiście jak to ja musiałem o czymś zapomniec. Numerek startowy !!! Cholerka no i z pod skoczni (gdzie zdawało się rzeczy które mieli wwieźc na szczyt) na Orlinek gdzie zaparkowane było auto... Ostatecznie nie spóźniłem się ale stałem daleko w tyle. Na szczęście trasa była cały czas pod górkę i tłum się rozjechał. Masakra zaczęła się po wyjeździe z Karpacza na szlak. Strasznie nierówna trasa wybijała z rytmu. Do tego wczorajszy maraton no i nachylenie dało mi w kośc :D Powiem tak, podjazd na Śnieżkę fajny, ale ból w kręgosłupie straszny i nieunikniony. Podjeżdżając musimy się mocno pochylac i odciążyc tył coby nie poleciec na plecki :P A i nawet na jedno foto się załapałem :D

zdjęcie autorstwa Krzysztof Senderak




Oczywiście wygrał Galiński z czasem 55:55 :)
mój niewiele gorszy

14 km
1:18:32
61 m2
119 open
średnia 10,5 km/h

EDIT: na temat zjazdu specjalnie dla Ani :P
początek był bardzo wolny, średnio było 20-25 km.h. Straszny tłok, dużo rowerzystów, turystów no i ta skarpa... ale gdy tylko przejechaliśmy koło schroniska (tu akurat kawałek płasko) i dalej znów w dół maksymalnie jechałem nawet 60km/h, co nie powiem momentami było bardzo niebezpieczne zwłaszcza wjeżdżając na te duże kamienie. Ogólnie w połowie zjazdu musiałem się zatrzymac i ściągnąc kurtke bo było już za gorąco :D

Dane wyjazdu:
51.75 km 40.00 km teren
02:22 h 21.87 km/h
v-max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

BIKEMARATON ŚWIERADÓW ZDRÓJ

Sobota, 2 sierpnia 2008 · dodano: 05.08.2008 | Skomentować odważyli się: 1

BIKEMARATON ŚWIERADÓW ZDRÓJ
dystans MEGA
ostatecznie trasa została skrócona (o czym nawet nie powiadomiono na stronie organizatora). Miały byc większe przewyższenia, wyszło bardziej płasko ALE i szybciej :) Od połowy trasy zaczęło powoli padac. Z czasem było już coraz gorzej, okulary zaczęły parowac, zdjąłem je i trzymałem w zębach lecz zaraz za ostatnim pomiarem czasu na zjeździe upadły mi. Musiałem sie zatrzymywac i biec. Okulary schowałem do koszulki bo i tak były zaparowane. Jak sie później okazało zgubiłem adapter wraz z szkłami korekcyjnymi i jechałem dalej ślepy :( Jak dla mnie trasa była fajna, szybka z długimi podjazdami i mega długimi zjazdami. Ogólnie zadowolony, choc z wyniku już nie :P
A tu fotka jak jadę w (a raczej za) peletonem. Zgadnijcie kto jedzie na czele :D tak to Galiński, oczywiście jechał turystycznie bo inaczej nie dał bym mu rady :) Jechałem z nimi dopóki nie spadły mi te okulary...

zdjęcie pobrane z albumu gosi


zdjęcie pobrane z http://picasaweb.google.pl/Tomasz.tbtomek

46km
czas 2:06:19
41 m2
81 open
425 pkt.
średnia 21,9 km/h

Dane wyjazdu:
24.06 km 0.00 km teren
00:53 h 27.24 km/h
v-max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Mały "rozjazd"

Poniedziałek, 28 lipca 2008 · dodano: 28.07.2008 | Skomentować odważyli się: 0

Mały "rozjazd" po ulicach Legnicy.

Dom - park - Piłsudzkiego - Piekary C. Tu razem z kumplami ruszamy - Piłsudzkiego - Nowodworska - Obwodnica - Rondo - Złotoryjska - Piastowska - Witelona - Złotoryjska - Dom :) Ładne tempo, szliśmy w 3.
Kategoria w towarzystwie


Dane wyjazdu:
103.74 km 10.00 km teren
04:58 h 20.89 km/h
v-max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Bolków Castle Party :)

Niedziela, 27 lipca 2008 · dodano: 28.07.2008 | Skomentować odważyli się: 6

Bolków Castle Party :)
czyli najklimatyczniejsza impreza w Polsce ;)
Wyjazd z Legnicy ok godziny 11.10. Najpierw kierowaliśmy się na Stary Jawor przez Słup wioskami.

Przejazd przez miasto odbył się sprawnie i szybko. W sumie dojazd do Bolkowa zajął nam ok 3 godzin. W dużej mierze przyczynił się do tego wiatr jak i krótkie postoje na robienie zdjęc. Z Jawora kierunek na Myślibórz, a w połowie skręt w lewo na Paszowice i dalej Wiadrów, Celów, Kłaczyna, Wolbromek no i wreszcie Bolków. Już na wjeździe do miasta widac bylo zewszad nadciagajace na zamek grupy czarnych stworków :D Jak dla mnie klimat byl super, sam slucham muzyki rokowej wiec czulem sie w takim towarzystwie bardzo dobrze, nawet zapoznalem sie z kilkoma osobami, jak zreszta na zdjeciu :D

Ludzie byli na prawde bardzo roznie poprzebierani, niektorzy z nich zapewne chodza tak na co dzien ale wiekszosc przebrala sie tylko na ta okazje ;)








Oczywiście musiałem sobie zrobic zdjecie, a więc ja i moje nowe laski :D


A tu nasza trójka muszkieterów, Janek, Ania no i ja :)


W sumie spędziliśmy dwie godzinki w mieście. Pooglądaliśmy, porobiliśmy zdjęcia, zdąrzyliśmy zjeśc.


W drodze powrotnej mijała nas straż pożarna, Janek próbował zrobic oryginalne zdjęcie...

no ale straż jechała o wiele szybciej...

więc nie pytajcie co się stao :D

Paliło się gdzieś w okolicach Myśliborza.


Ogólnie powrót zajął nam jakieś 2,5 godzinki. Raz że szybciej jechaliśmy, a dwa że już zdjęc mniej robiliśmy :) Te 100 km dało się we znaki moim nogom ale jakoś dojechaliśmy :D

za zdjęcia bardzo dziękuję ANI :)
The end

Dane wyjazdu:
58.87 km 0.00 km teren
02:16 h 25.97 km/h
v-max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Wypad na górkę w Stanisławowie.

Piątek, 25 lipca 2008 · dodano: 25.07.2008 | Skomentować odważyli się: 0

Wypad na górkę w Stanisławowie. Początek spokojny, od Wilczyc już mocniej. Przed Sichowem złapała mnie kolka :/ Ostatnio coraz częściej tak mam jak jadę na maksa... Dojazd do stanisławowa i podjazd x3. Co tu dużo pisac, powrót z Krzyśkiem który dołączył do mnie na 3 podjeździe :) A przed legnicą mała niespodzianka. Burza z piorunami :D Jak raz walnęło to od razu licznik pokazał 10 km/h więcej. A na obwodnicy było nawet 50 :D

dzisiejszy maxspeed 61 km/h na zjeździe z stanisławowa.

Dane wyjazdu:
77.79 km 5.00 km teren
03:08 h 24.83 km/h
v-max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Dzisiaj zaraz po pracy zjadłem

Środa, 23 lipca 2008 · dodano: 23.07.2008 | Skomentować odważyli się: 1

Dzisiaj zaraz po pracy zjadłem obiad i z plecaczkiem pojechałem do DHL-a koło lotniska nadac paczkę. Wracając do domku zajechałem przy okazji na Jaworzyńską do sklepu rowerowego. Okazało się że uznali moją reklamację na SIDI i mam nowe buty :D Z racji tego że mam już inne buty SIDI sprzedam, no i siodełko kupię :D

Wpad do domu, uzupełnienie bidonu, wgranie mp3 w telefon i w trasę na Stanisławów :) Po drodze napotkałem na samolot opryskujący pola. Jednak nie miałem czasu żeby go sfotografowac, jechalem bowiem w tzw. TRUPA :D Maksymalne tempo dało mi w kośc i juz przed sichowem miałem ostry kryzys. Na szczęście kilkam minut spokojnego tempa dało mi odpocząc. Wjazd na górkę x3. Za pierwszym razem jak wjechałem zadzwonił krzysiek. Umowiliśmy się pod sklepem w Sichowie, on był w słupie a więc miałem trochę czasu na kolejne podjazdy. Powrót już razem, spokojniejszym tempem. Postój w Kozicach na fotki. Samolot jeszcze latał i pryskał pola :)



Legnica - Babin - Kozice - Winnica - Sichówek - Sichów - Stanisławów

powrót

Stanisławów - Sichów - Sichówek - Winnica - Kozice - polna droga i asfaltem do Prostyni - Legnica - koło reala i do domku.

Dane wyjazdu:
42.38 km 0.00 km teren
01:42 h 24.93 km/h
v-max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Wietrzny trening w towarzystwie

Poniedziałek, 21 lipca 2008 · dodano: 21.07.2008 | Skomentować odważyli się: 0

Wietrzny trening w towarzystwie arka i krzyśka. Wyjazd w południowe tereny od legnicy. Traska Legnica - Prostynia - Dunino - Wilczyce - Krotoszyce - Krajów - Winnica - Kozice - Babin - i koło wodociągów na moście wyprzedzamy jadący 40 km/h skuter :P Fajną minę kierowca zrobił :D No i wjazd do LEgnicy. Później jeszcze do klubu na chwilkę.
Kategoria w towarzystwie


Dane wyjazdu:
100.32 km 58.00 km teren
05:06 h 19.67 km/h
v-max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Legnica - Grodziec zamek

Niedziela, 20 lipca 2008 · dodano: 20.07.2008 | Skomentować odważyli się: 4

Legnica - Grodziec zamek

Po wczorajszych konsultacjach z anią postanowiliśmy wspólnie że ruszamy do Grodźca na zamek. Planowany dystans 100 km ale wyszło 80 :P A więc pod koniec musiałem dokręcac po mieście :P Wyprawę rozpoczęliśmy od spotkania pod klubem. Stawiły się 4 osoby. Ja, Ania, Janek i Krzysiek. Niestety J i K nie byli przygotowani do tak długich wojaży a więc postanowili podprowadzic nas do 1/2 traski do Grodźca ;) Jechało się bardzo przyjemnie, choc przeszkadzał wiatr i bolały nogi po wczorajszej jeździe. Z Legnicy wylecieliśmy na polną dróżkę która zaprowadziła nas do Ulesia. Z tamtąd jakimiś polnymi drogami ominęliśmy Jezierzany i dotarliśmy do Miłkowic :D Nie wiem jak to zrobiliśmy ale Ania doskonale znała trasę tak więc wszystko odbyło się bez zbędnego błądzenia, aczkolwiek było trochę błotka :)


Dalej asfaltową, mało ruchliwą drogą jechaliśmy przez Siedliska, Dobroszów, przecieliśmy drogę LEGNICA - CHOJNÓW nr 94 , Gołocin, Budziwojów dotarliśmy do drogi nr 328. CHOJNÓW - ZŁOTORYJA. Tu był ok 10 minutowy postój na pouczającą dyskusję ;P i zrobienie kilku-nastu zdjęc (umieszczam tylko te które mi się spodobały :P)

od lewej, Janek, Ja, plecy Krzyśka :D

od lewej, Ania, Krzysiek i Janek

Po pogaduszkach ruszamy w dalszą drogę. Drogą nr. 328 jechaliśmy niecały kilometr, zaraz skręciliśmy w prawo na Wojciechów. A za wioską krótki postój. Zafascynowały nas ogromne traktory i wielka kosiarka do rzepaku :D




A i już było widac w oddali zamek :)


Dalej traska biegła asfaltówką do Zagrodna i Olszanicy gdzie zatrzymaliśmy się na PEPSI :D Jakoś tak dziwnie się złożyło że nikt aparatu nie wyciągnął i zdjęc ni ma. A do zamku coraz bliżej, zaraz za wsią skręt w lewo i drogowskaz "zamek 5km" :) Coraz stromiej, miejscami nawet ostro no i zostałem w tyle...


zamek coraz bliżej :)



Końcówka podjazdu była dośc stroma. Był mały defekt w rowerze Ani. Nie dało się zmienic biegu na 1-wszy. Ale co to dla Ani :P dała radę :) W samym zamku nie posiedzieliśmy długo, zdarzyło się coś przykrego o czym nie będe pisał :( musieliśmy więc bardzo się śpieszyc, i wracac. Oczywiście na jedzonko czasu starczyło :D


pakujemy się

i ruszamy :D


Droga powrotna już całkiem inna, tylko początek taki sam. A mianowicie Olszanica - Zagrodno i już dalej drogą 363 na Złotoryję ale tylko kawałek bo zaraz odbijamy w lewo na polną drogę która prowadzi do Łukaszowa :)
Ania w akcji :P


ja


i moje skarpetki, dzisiaj bardziej zgrane kolorystycznie z butami :D


Dalej Łukaszów - Gierałtowiec - Lubiatów, iiiii.... Ania się przestraszyła i schowała za rower :P


Na szczęście jakoś udało mi się ją namówic aby wsiadła z powrotem i ruszyliśmy dalej :P Goślinów - Gniewomirowice - Ulesie i wreszcie Legnica. Oczywiście nie jestem chamem i odprowadziłem Anię do domu jak na faceta przystało (no dobra przyznam się że miałem 80 km na liczniku a chciałem do 100 dokręcic :P ) i wróciłem do domku. Niestety brakowało mi jeszcze 5 km do setki... To pojechałem do parku :D
A tu mała niespodzianka na kozim stawie

i odbudowana restauracja :)


Następna wycieczka mam nadzieję za tydzień :) a gdzie ? to na razie pozostanie wielką tajemnicą... :P

ps. większośc zdjęc BY ania (wirusek81)