Info

avatar To jest dziennik rowerowy który prowadzę ja, Evo88 z miasta Lubin. Przejechałem już 35354.84 kilometrów w tym 4476.22 w terenie. Moja średnia to 24.28 km/h
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Bartex88.bikestats.pl

Z archiwum X


Licznik odwiedzin

Dane wyjazdu:
40.00 km 0.00 km teren
01:26 h 27.91 km/h
v-max:46.31 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Równo 40 km

Sobota, 26 czerwca 2010 · dodano: 26.06.2010 | Skomentować odważyli się: 1

To śmieszne ale po dzisiejszych 40 km jestem zmęczony. Myślę że za 2 tygodnie już będzie ok, muszę tylko po prostu często jeździć.
Zaraz na początku spotkałem rowerzystę na ostrym kole. Wyprzedził mnie na skrzyżowaniu więc poleciałem mu po kole. Powiozłem się jakiś kilometr dobre 45km/h i za rondem na strefie zagadałem. Później jechaliśmy wolniej. Przejechaliśmy razem aż do Księgienic.
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
30.52 km 0.00 km teren
01:03 h 29.07 km/h
v-max:55.42 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Tu powinien być tytuł

Piątek, 25 czerwca 2010 · dodano: 26.06.2010 | Skomentować odważyli się: 0

Tak dla sprawdzenia sił po 2 tygodniach nieobecności na rowerze.

1500 km w tym roku...
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
20.78 km 15.00 km teren
01:17 h 16.19 km/h
v-max:46.31 km/h
Temperatura:26.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Tytułu dziś nie będzie

Sobota, 12 czerwca 2010 · dodano: 12.06.2010 | Skomentować odważyli się: 0

Lasek, cień, unikanie słońca. 3 okrążenia w lasku nr.1 (ten koło schroniska). Potem teleportacja do lasku nr.2. Na 2 okrążeniu kolega złapał kapcia i trzeba było ślimaczym tempem dojeżdżać na muzealną na zmianę dętki. Potem jeszcze do parku, i przez miasto, rynek do domu. Głowa boli.
10-11:30
Kategoria w towarzystwie


Dane wyjazdu:
66.96 km 1.00 km teren
03:03 h 21.95 km/h
v-max:70.61 km/h
Temperatura:28.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Upał.

Piątek, 11 czerwca 2010 · dodano: 11.06.2010 | Skomentować odważyli się: 0

Mimo iż temperatura nie była tak wysoka jak przypuszczałem to jechało się jednak w strasznym upale. Słońce mocno dawało w kaski ;)
Zbiórka o 16 w parku. Wcześniej byłem jeszcze w rowerowym. Pojechaliśmy przez Winnicę na Stanisławów, i dalej przez Pomocne na zjazd do Chełmca. Tam postój na pobranie wody ze studni ;) i już dalej jechałem sam gdyż bardzo mi się śpieszyło. Chciałem o 19 być już w domu, niestety spóźniłem się 15 minut i w efekcie nie miałem nawet czasu dobrze zjeść przed wyjściem w miasto. Skorzystałem za to z pomocy mojej zielonej łupy. Aha, mówiłem że zjeżdżałem z tego zjazdu do Chełmca 90 km/h. Przepraszam pomyliłem się, zjeżdżałem 85. Odsyłam do wpisu ;)

Dane wyjazdu:
7.60 km 1.00 km teren
00:20 h 22.80 km/h
v-max:32.00 km/h
Temperatura:30.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Do warsztatu

Czwartek, 10 czerwca 2010 · dodano: 10.06.2010 | Skomentować odważyli się: 0

Cięcie rury sterowej w Rebie WC.
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
54.20 km 1.00 km teren
01:51 h 29.30 km/h
v-max:47.16 km/h
Temperatura:24.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Docieranie XTRa

Wtorek, 8 czerwca 2010 · dodano: 08.06.2010 | Skomentować odważyli się: 0

Już po wymianie napędu (kaseta + łańcuch). Rower schudł ;)

Dziś bardzo szosowo i przyjemnie choć robi się coraz goręcej.

Trasa przybrała bardzo ciekawy kształt :D

Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
61.19 km 0.00 km teren
02:01 h 30.34 km/h
v-max:52.41 km/h
Temperatura:28.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Bez sił

Niedziela, 6 czerwca 2010 · dodano: 06.06.2010 | Skomentować odważyli się: 0

Dziwnie się dziś jechało. Do Lubina była moc, w drodze powrotnej czułem się jak rozgotowany makaron.
28 stopni - odczuwalnie !!!
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
64.70 km 22.50 km teren
04:00 h 16.18 km/h
v-max:60.00 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Podjazdy i zjazdy.

Piątek, 4 czerwca 2010 · dodano: 04.06.2010 | Skomentować odważyli się: 0

To był naprawdę dłuuugi wypad. Ale mimo wszystko było fajnie. Pojechaliśmy w trzech. Zaliczyliśmy fajny podjazd i zjazd w Duninie, Stanisławów, Pomocne no i super zjazd do Chełmca. Na koniec z Męcinki terenem do Słupa. Ogólnie błota dziś nie brakowało. Od 7 kilometra jechaliśmy totalnie upaprani. W lasach należących do Huty Miedzi Legnica chłopaki wpadli na pomysł żeby pojechać na skrót w dół, a tam podmokła ziemia, jakieś bagna. Przeprawiając się przez niegroźnie wyglądającą "kałużę" okazało się że rower schował się po ośki w błocie. Napęd wręcz płakał :D Jak zdobędę zdjęcie od kolegi to umieszcze. Ale co tam. Warto było chociażby dla lodów jakie jedliśmy na koniec :)


Dane wyjazdu:
41.93 km 0.00 km teren
01:21 h 31.06 km/h
v-max:58.72 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Mokra szosa

Czwartek, 3 czerwca 2010 · dodano: 03.06.2010 | Skomentować odważyli się: 0

Mimo iż nie padało wróciłem do domu cały mokry. W sumie coś tam może lekko padało, ale ogólnie wilgotność wynosiła dziś 91 % (ok godziny 18) i przez to zalegająca woda na jezdniach nie parowała.

Legnica - miasto - Gniewomierz - Legnickie Pole - Strachowice - Mikołajowice - Księginice - Koskowice - Grzybiany - Zimnice - Kunice - Legnica.

Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
28.95 km 0.00 km teren
00:57 h 30.47 km/h
v-max:64.80 km/h
Temperatura:12.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)

Czasówka (po raz 2)

Wtorek, 1 czerwca 2010 · dodano: 02.06.2010 | Skomentować odważyli się: 0

Traska o długości 13,94 km. Jedna krótka ale męcząca górka. Czas przejazdu 24 min 41 sek. 27 sek. Celem było poprawienie zeszłego czasu z września 2009r., i nie udało się, mimo iż wcześniej jechałem na MTB (10,5) kg a dziś na kolarzówce (9,5 kg). Widać jak wielka przepaść jest między mną z 2009 a 2010 roku :D
Spróbuję jeszcze w przyszłym tygodniu poprawić czas. Myślę że uda mi się pobić wynik z zeszłego roku. Oczywiście na kolarce.

Warunki atmosferyczne:
12 stopni, wiatr 7 km/h NNW (wiejący z północno północnego wschodu ;)), ciśnienie 1010 hPa
Warunki bardzo podobne do zeszłorocznych (różnica jedynie w temperaturze), dlatego też zdecydowałem się na tą próbę właśnie w ten dzień mimo bardzo niepewnej pogody. Gdy dojeżdżałem do domu zaczynało właśnie padać.
Kategoria samotnie