Info

avatar To jest dziennik rowerowy który prowadzę ja, Evo88 z miasta Lubin. Przejechałem już 32285.11 kilometrów w tym 4476.22 w terenie. Moja średnia to 24.02 km/h
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Bartex88.bikestats.pl

Z archiwum X


Licznik odwiedzin

Dane wyjazdu:
42.88 km 0.00 km teren
01:35 h 27.08 km/h
v-max:41.94 km/h
Temperatura:18.0
HR max:169 ( 83%)
HR avg:146 ( 72%)
Kalorie: 1256 (kcal)

Poranny Trening.

Piątek, 26 czerwca 2009 · dodano: 26.06.2009 | Skomentować odważyli się: 0

W planach miało być 2 godziny jazdy ale za późno wyszedłem na rower i trzeba było szybciej skończyć. BO do pracy na 14 ;) Traska LSSE - Legnickie Pole - Strachowice - Mikołajowice - Wądroża małe i duże - Taczalin i do Legnicy gazeeeem ! :D
Warunki atmosferyczne... jedni powiedzą że fatalne, mi jednak nie przeszkadzał mżący deszcz oraz mokry asfalt, i twarz umazana błotem, piachem itd.
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
24.71 km 7.00 km teren
00:52 h 28.51 km/h
v-max:34.84 km/h
Temperatura:17.0
HR max:163 ( 80%)
HR avg:148 ( 73%)
Kalorie: 711 (kcal)

Kolejny kapeć

Czwartek, 25 czerwca 2009 · dodano: 25.06.2009 | Skomentować odważyli się: 1

Miałem w planach ruszyć rano do Lubina i wrócić przed obiadem. Tak też zrobiłem. Wszystko sprzyjało, lekka mżawka, pełno kałuż, samochody które mnie ochlapały, zamykający się przejazd kolejowy akurat przede mną (oczywiście że się nie zatrzymałem), mnóstwo błota w lesie no i na końcu ten kapeć na którym dojechałem do Lubina. Ahhh tego mi brakowało, i nic nie było w stanie mnie zdenerwować. NIC. Bowiem zlewam na to i nawet burza z piorunami nie zepsuła by mi mojego dobrego nastroju :) W samym Lubinie przyjechał po mnie dziadek, który też odwiózł mnie z powrotem. Całe szczęście bo przejście pieszo już na pewno zadziałało by mi na nerwy :D A teraz zabiorę się za mycie roweru i odszukania tego czegoś co mi dziurawi dętki w tylnym kole.
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
21.68 km 0.00 km teren
00:54 h 24.09 km/h
v-max:42.59 km/h
Temperatura:16.0
HR max:180 ( 89%)
HR avg:131 ( 64%)
Kalorie: 647 (kcal)

Wieczorny trening w strugach deszczu

Środa, 24 czerwca 2009 · dodano: 24.06.2009 | Skomentować odważyli się: 1

Ah jaki piękny nagłówek, oczywiście nieco przesadzony bo była po prostu mżawka, tylko chwilowo pokropiło. Ale i tak i ja i rower jesteśmy cali mokrzy. Bardzo krótki trening, udało mi się go zrealizować w 100%. A jutro, jutro wybiorę się leśnymi ścieżkami i błotem do Lubina a po powrocie umyję rower i rozbiorę go na części pierwsze ważąc każdą z osobna. Tak oto powstanie rozpiska wraz z wagami poszczególnych części. Zobaczymy jaka waga całkowita wyjdzie. Tylko muszę jeszcze skołować sobie klucz do ściągania korb. Strzelam że wyjdzie mi ok 10,5 kg.
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
21.70 km 0.00 km teren
00:53 h 24.57 km/h
v-max:53.77 km/h
Temperatura:16.0
HR max:165 ( 81%)
HR avg:128 ( 63%)
Kalorie: 648 (kcal)

Rozjazd

Poniedziałek, 22 czerwca 2009 · dodano: 22.06.2009 | Skomentować odważyli się: 0

Na spokojnie po mieście w godzinach 13-14. Ciężko jest mi jeździć powoli, źle się z tym czułem, zwłaszcza jadąc sam. Byłem w sklepie rowerowym na jaworzyńskiej. Dostałem Cranki z gwarancji. Prawego mam nowego, w lewym ze starego została tylko ośka. Poczekam aż waga dojdzie, zważę po kolei każdą część, założę z powrotem pedałki, wymienię pancerze, linki i zrobię taki dokładniejszy przegląd :)
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
51.00 km 42.00 km teren
02:02 h 25.08 km/h
v-max:50.16 km/h
Temperatura:18.0
HR max:210 (103%)
HR avg:171 ( 84%)
Kalorie: 1489 (kcal)

MARATON LEŚNY W LUBINIE

Niedziela, 21 czerwca 2009 · dodano: 21.06.2009 | Skomentować odważyli się: 1

2 żelki poszły na marne, 2 bardzo drogie dętki, obdarte nowe siodełko i rogi, zgubiona sprężynka od tylnego zacisku i gumka do przymocowania pompki... same straty :D
Tak oto mogę podsumować dzisiejszy wyścig w Lubinie. 15 min przed startem 1 kapeć, z przodu. W 5 min uwinąłem się z nim i ustawiłem w sektorze. Nastawienie - wyjątkowo pewne, i tak się czułem i jechałem do 32 km, kiedy to na szybkim zjeździe poczułem że moje tylne koło "pływa". Po krótkiej serii przekleństw zsiadłem z rowerku i tak zakończył się mój wyścig. Dotarłem do osoby pilnującej trasy która zaproponowała mi podrzucenie na miejsce startu. Po ok.30 min zapytałem się kiedy to nastąpi, "za ok 2 godziny". Zacząłem więc wołać o dętkę, na szczęście osoby jadące z tyłu nie traktowały tego wyścigu na poważnie i zatrzymały się. Przy wymianie dętki zgubiłem jeszcze sprężynkę od tylnego zacisku oraz gumkę do przymocowania pompki.

Na rozjeździe dogoniłem pożyczającego mi dętkę który pojechał na giga, natomiast ja do mety. Jechało się okropnie, czułem już głód no i koło nie było mocno napompowane przez co nie trzymało się pewnie drogi. Mimo to ukończyłem wyścig, ale poprosiłem sędziego PZKol aby mnie wykreślił. 71 w open to nie jest dobre miejsce ;) Za to mój czas z pulsometru 1:38 min jest właściwym czasem mojego przejazdu. Ciekawe który bym był, tego dowiem się po zamieszczeniu na stronie wyników. A powinienem uplasować się zaraz za pewnym kolarzem z Eski :)


Edit:
Wyniki na stronie już są. Mój czas (o ile jest prawidłowy) gwarantował by mi 5 miejsce w M2 na Mega. Cóż, oby za rok dopisało mi szczęście.

Dane wyjazdu:
16.34 km 0.00 km teren
00:38 h 25.80 km/h
v-max:42.10 km/h
Temperatura:19.0
HR max:165 ( 81%)
HR avg:134 ( 66%)
Kalorie: (kcal)

Przed wyścigiem

Sobota, 20 czerwca 2009 · dodano: 20.06.2009 | Skomentować odważyli się: 0

Kilka krótkich sprintów na rozgrzanie i przygotowanie mięśni na jutro ;) Po mieście, na strefę... Takie tam kręcenie się bez celu.
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
14.03 km 0.00 km teren
00:29 h 29.03 km/h
v-max:44.40 km/h
Temperatura:16.0
HR max:197 ( 97%)
HR avg:154 ( 76%)
Kalorie: 439 (kcal)

Czasówka ;)

Piątek, 19 czerwca 2009 · dodano: 20.06.2009 | Skomentować odważyli się: 0

Z Bartkiem na szybko po mieście przed wypadem posesyjnym do a2 a następnie do Cubany.
Traska z Asnyka głównymi dziurawymi ulicami po sam koniec piekar, powrót wrocławską i piastowską.
Kategoria w towarzystwie


Dane wyjazdu:
60.93 km 5.00 km teren
02:20 h 26.11 km/h
v-max:47.76 km/h
Temperatura:24.0
HR max:184 ( 91%)
HR avg:140 ( 69%)
Kalorie: 1568 (kcal)

Z Kaziem

Czwartek, 18 czerwca 2009 · dodano: 18.06.2009 | Skomentować odważyli się: 0

Trening wspólny z Kaziem. Wybraliśmy się za Legnicę w kierunku na Prochowice wioskami a później główną szosą z powrotem do Legnicy przez Spaloną i Bieniowice. Dalej pojechaliśmy jeszcze przez Piekary na Grzybiany, Koskowice i tu spotkaliśmy naszego prezesa ;D który jechał autem z roboty. Jedziemy jedziemy i nagle jakiś baran za nami trąbi zamiast nas wyprzedzić. Już chciałem się na niego wydzierać a tu taka niespodzianka :D Oczywiście po spotkaniu zapomniałem dalej włączyć pulsometr ;) Tradycyjnie zresztą
Drugi egzamin za mną, został jeszcze jeden, jutro, najcięższy :D Ale nie przejmuję się nim, zawsze we wrześniu mogę zdać. Niby się nie stresuje ale w tym tygodniu schudłem 3 kg, a przecież nic nie jeździłem na rowerze <szok> Czyżby nerwy mnie zżerały ? :D
Kategoria w towarzystwie


Dane wyjazdu:
45.06 km 35.00 km teren
01:57 h 23.11 km/h
v-max:46.20 km/h
Temperatura:21.0
HR max:180 ( 89%)
HR avg:143 ( 70%)
Kalorie: 1180 (kcal)

Trening w parku.

Środa, 17 czerwca 2009 · dodano: 17.06.2009 | Skomentować odważyli się: 0

Sesja nas nie rozpieszcza. Wczoraj 3 h snu, dziś szykuje się powtórka. Ciekawe czy jutro dam rade trenować?
Tak długo jeszcze nigdy w parku nie byłem :D Ale najpierw długa 13 km rozgrzewka. Po niej trening w parku, sprinty. Dane z pulsometra niekompletne gdyż w pewnym momencie zapomniałem go powtórnie włączyć ;) Przy okazji, fotki bika po kosmetycznych poprawkach. Następne myślę że przeprowadzę pod koniec sezonu. Co myślicie ? Co jeszcze przydało by się białego ? :D




Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
57.70 km 0.00 km teren
02:12 h 26.23 km/h
v-max:62.68 km/h
Temperatura:20.0
HR max:187 ( 92%)
HR avg:152 ( 75%)
Kalorie: 1884 (kcal)

Trening w górkach kaczawskich

Niedziela, 14 czerwca 2009 · dodano: 14.06.2009 | Skomentować odważyli się: 2

Kolejny zajazd, bo po wczorajszym muszę przyznać że nogi troszkę bolały. Ale z początku czułem się świetnie. Wyruszyliśmy (ja i bartek) za Legnicę w kierunku widocznych w oddali "gór". Po dojechaniu na Słup minęliśmy pierwszą grupkę rowerzystów. Dalej dojechaliśmy do Chroślic i za nimi na ten mocny podjazd na górę której nazwy nie znam (ale Morphero pewnie wie, więc napisz mi proszę :P) Między wsią Pomocne a Stanisławów spotkaliśmy kolejne 2 grupki rowerzystów (szosowych mastersów). Dalej szybki zjazd do Sichowa i 5 minutowy postój pod sklepem w towarzystwie miejscowych żuli. Niezłe tempo było, kręciliśmy w okolicach 40 km/h aż do Winnicy gdzie spotkaliśmy 4 już grupkę (tym razem tylko 2 osoby) w koszulkach CCC. Podjazd kostkowy jakiś mniej stromy niż zwykle, takie wrażenie odniosłem ;D Za podjazdem dogoniłem Bartka, i zapodałem tempo rzędu 38-43 km/h do następnej wiochy. W niej odpoczynek i jazda na kole Bartka do Babina (46km/h). Czas na moją zmianę, ja oczywiście wolniej musiałem jechać, ale wytrwałem do samej Legnicy (do tego mostku nad a4) gdzie obaj zrobiliśmy sprint (coś a la finish ;)) Później swobodna jazda przez miasto, kilka odcinków wolniej, kilka szybciej, park, rynek i do domku. To była na prawdę męcząca jazda... Jutro rozjazd, i (oby) test nowych części rowerowych :)
Dziś pękło 3000 km w tym roku
Kategoria w towarzystwie